Nad wodą

Barbados: perła Małych Antyli

2 kwietnia 2016
193 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 5 minut temu
Barbados: perła Małych Antyli

Najbardziej wysunięty na wschód przyczółek archipelagu Małych Antyli na Morzu Karaibskim, państwo i wyspa w jednym, świetny kierunek na zimowe wakacje – to tylko kilka określeń, jakie mogą się cisnąć na usta po wypowiedzeniu słowa Barbados. Można byłoby się rozpływać w ochach i achach, ale chyba nie o to przecież chodzi, prawda? Najlepszy urlop w życiu? Tylko Barbados!

Barbados, czyli europejsko-afrykańska mieszanka

Wyspa jest prawdziwym kulturowym tyglem, w którym przeplatają się przeróżne wpływy. Wszystko zaczęło się około 4 tysięcy lat temu, kiedy Barbados został zasiedlony przez Indian. W XVI wieku do wybrzeży dotarły portugalskie statki, dzięki którym Stary Kontynent dowiedział się o istnieniu wyspy. Co ciekawe, pierwszymi kolonizatorami byli nie Portugalczycy, a Brytyjczycy, którzy dotarli tam w 1625 roku, co upamiętnia niewielki pomnik w najstarszym mieście na wyspie, czyli Holetown, które znane jest na całym świecie dzięki słynnemu festiwalowi muzycznemu. Już jest ciekawie, ale to jeszcze nie koniec… Na Barbadosie przebywali jeszcze Holendrzy, którzy sprowadzili tam trzcinę cukrową. Stała się ona z miejsca najważniejszą rośliną na wyspie, gdzie blisko 2/3 powierzchni to grunty rolne. Plantacje z miejsca pokryły ogromne połacie terenu, co czyniło z Barbadosu jednego z największych producentów trzciny na świecie. Zwiększenie upraw wiązało się z potrzebą zwiększenia siły roboczej i w tym celu przywiezioną wielu afrykańskich niewolników, których potomkowie po dziś dzień tworzą ważne ogniwo społeczeństwa tej wyspy.

Barbados: wyspa niż inne

W przeciwieństwie do innych wysp z archipelagu Małych Antyli, geologicznie Barbados nie jest pochodzenia wulkanicznego, tylko wapiennego i koralowego. Ukształtowany został w okresie plejstoceńskim i choć jest on raczej krajem nizinnym, to jednak uroku dodają mu liczne zjawiska krasowe, rozsiane po całej wyspie. Ogromną atrakcją, szczególnie dla nurków, jest fakt, że rafa koralowa otacza praktycznie całą wyspę. Możliwości są zatem ogromne, a ogrom wrażeń, praktycznie w ciemno, gwarantowany.

Naturalna szata roślinna Barbadosu została praktycznie całkowicie przetrzebiona już w XVII wieku, oczywiście przez rozrastające się w błyskawicznym tempie plantacje trzciny cukrowej. Resztki porastającego wcześniej tropikalnego lasu pozostały tylko na północy wyspy. Poza wieloma gatunkami palm (spadające kokosy też są) spotkamy tam jeszcze choćby drzewa migdałowe, mahonie i figowce.

Bardzo rozwinięta fauna panuje w wodach otaczających Barbados. W rafie koralowej żyje wiele gatunków skorupiaków ryb, w tym tzw. latająca ryba, która usmażona jest również jednym z przysmaków barbadoskiej kuchni. Oprócz ryb można spotkać również żółwie wodne i różne rodzaje krabów. Ciekawostką jest kilka gatunków zwierząt, takich jak na przykład małpy zielone, które zostały sprowadzone z Afryki w XVII wieku wraz z transportem czarnoskórych niewolników.

Na Barbadosie nie ma ogrodu zoologicznego, można natomiast bardzo polecanym miejscem do zobaczenia jest ogród botaniczny Andromeda Botanical Garden, który na powierzchni ponad 6 ha posiada wiele gatunków tamtejszej flory, oraz liczne stawy, strumienie, wodospady i półki skalne.

Raj dla urlopowiczów

Nie bez kozery Barbados stał się w ostatnich latach jednym z najbardziej rozchwytywanych kierunków wakacyjnych na świecie, choć i tak daleko mu do innych karaibskich potęg. Turystyka dzięki temu stała się od tego czasu najważniejszą gałęzią gospodarki kraju. Wysokiej jakości struktura hotelowa, kilometry białych plaż, wspaniali ludzie i zaciszne zatoki, a co najważniejsze, mimo wszystko, brak tłumów i sprzyjająca pogoda – to jedne z atutów, które świadczą o wciąż rosnącej pozycji Barbadosu w światowych rankingach.

Któż z nas nie chciałby spędzić choćby kilku chwil na plaży, podziwiając grę świateł i morza w czasie zachodu słońca, popijając przy tym szklaneczkę szlachetnego rumu, którego ojczyzną jest właśnie Barbados? Hmmm…??? No kto? Przyznać się :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *