Nad wodą

Martynika: co można robić w raju?

7 kwietnia 2016
243 Wyświetleń
1 Komentarzy
Przeczytano 8 minut temu
Martynika: co można robić w raju?

Co można robić w raju? Słońce? Plaża? Drinki? Słodkie lenistwo? Owszem, ale są takie miejsca na ziemi, które oferują coś więcej. Znacznie więcej. Udając się na Karaiby nie będziesz już skazany na monotonię i stały plan dnia! Codziennie będziesz mógł pożytkować czas, jak tylko sobie zamarzysz. Martynika jest miejscem, w którym rutyna Wam nie grozi. Dlaczego? Sprawdźcie sami…

Surfing pod każdą postacią

Pobyt na plaży nie musi się kończyć na wylegiwaniu się na słońcu, by raz na jakiś czas schronić się w cieniu palm i od wielkiego dzwonu wejść do wody. Martynika oferuje odwiedzającym pełną gamę sportów wodnych, dzięki którym o nudzie nie będzie mogło być mowy.

Surfing, windsurfing, kitesurfing – czego tylko dusza zapragnie. Ojczyzną tego ostatniego są Hawaje, gdzie po raz pierwszy w 1994 roku ujrzano surfera podczepionego do specjalnego latawca, dzięki któremu mógł przecinać fale i robić ekwilibrystyczne akrobacje. Martynika ma idealne warunki do uprawiania tych sportów, a miejscowi mówią, że najlepiej wybrać się na południowo-atlantycką część wyspy, gdzie tamtejsze laguny zapraszają do sprawdzenia swoich sił, a także do podziwiania w akcji prawdziwych zawodowców.

Martynika: sporty wodne to nie tylko deska

Kajakarstwo stało się bardzo popularnym sportem na Martynice. Można w ten sposób dopłynąć do miejsc, które są niedostępne od strony lądu. Znów najlepszym miejscem na kajakowe wyprawy jest atlantycka część wyspy (nie będzie tam tłoku? :) ) Można wybrać się na eksplorowanie dziewiczych terenów tego miejsca. Będzie można wtedy kluczyć między wysepkami, zgłębiać piękno przyrody wśród namorzynowych labiryntów, zatrzymać się na orzeźwiające kąpiele na uroczych mieliznach, a kto nie będzie jeszcze zmęczony ten niech założy maskę i odkrywa piękno pobliskich raf koralowych.

Dla lubiących szybsze tempo życia i wrażeń polecamy skutery wodne. Na wyspie znajdziemy wiele wypożyczalni, które, bądź co bądź, są dość oblegane, a wszystko przez cenową przystępność. Gdy jednak odczekamy już swoje, to bryzgająca morska piana spowije nasze twarze, wiatr będzie hulać we włosach, a w pakiecie dostaniemy także obolałe uda i pośladki :)

Miłośnicy żagli z pewnością nie przegapią okazji do spotkania z łodziami, które występują tylko tutaj. Yoles lub Gommiers to tradycyjne łodzie rybackie, które stanowią ważny element kultury i dziedzictwa Martyniki. Teraz służą wyłącznie do celów sportowych, a miejscowi tylko czekają, by nauczyć wszystkich śmiałków trudnej sztuki ich obsługi. Wszystko po to, by mogli oni wystartować w specjalnych, tygodniowych regatach, które odbywają co roku w sierpniu, a trasa prowadzi szlakiem martynikańskich wybrzeży. Na starcie staje kilkadziesiąt załóg, a ich zmagania śledzą tysiące ludzi na lądzie, a także z poziomu wody. Niektórym z nich może poszczęścić się i spotkają się oni oko w oko z delfinami, które tłumnie nawiedzają lazurowe wody Martyniki.

Martynika: trekking, canoying i inne wyprawy

Mało Wam adrenaliny po skuterach? Spokojnie, mamy na to radę. Jeśli chcecie podnieść jej poziom, a dodatkowo przeżyć fantastyczną przygodę, musicie koniecznie wybrać się na wyprawę w dół górskiej rzeki i doświadczyć prawdziwego canyoningu. Na samym początku profesjonalni przewodnicy górscy wyposażą was w kompletny ekwipunek wspinaczkowy oraz omówią plan zejścia w dół rzeki. Wulkaniczne pochodzenie Martyniki oraz jej górzyste ukształtowanie sprawiają, iż na wyspie jest wiele tras, gdzie można uprawiać ten sport. Przeprawa w dół rwącej rzeki oraz bliskość tropikalnego lasu dają niezapomniane wrażenia i dużo emocji. Istnieje tylko jedno niebezpieczeństwo, a w zasadzie dwa… Po pierwsze, możecie nie zdążyć zrobić zdjęć, a po drugie (i chyba najgorsze), jak już raz spróbujecie, to nie będziecie chcieli przestać!

Ci, którzy chcą pozostać na poziomie przygody i skupić się na kontemplacji przyrody, proponujemy włożyć dobre buty i wybrać się na trekkingową wyprawę. Tras i możliwości jest naprawdę sporo. Na pierwszy ogień możecie zagłębić się do krainy tropikalnego lasu. Palmy, liany, ogromne baobaby, paprocie drzewiaste olbrzymie, kakaowce, drzewa chlebowe, drzewa armatnie – to brzmi bardzo egzotycznie, prawda? Możecie mieć to na wyciągnięcie ręki i przekonacie się, że obcowanie z bujną przyrodą, odgłosy ptaków, zapach i ciepło tropiku przeniosą Was kilka tysięcy lat wstecz.

Wiadomo, że są i tacy, którzy wolą obserwować wszystko z góry. Martynika wszak to  wyspa pochodzenia wulkanicznego – dzięki temu kryje w sobie wiele zakątków, które można odkryć pokonując kolejne kilometry pagórkowatych i górskich szlaków. Bodajże najlepszą opcją na taki wypad będzie trasa na nieczynny już wulkan, Montagne Pelée. Będziecie się wspinać na wysokość około 1390 m. n.p.m. Nagrodą za ten wysiłek będą niezapomniane widoki na tropikalny krajobraz i zatokę Morza Karaibskiego. Będąc na szczycie poczujecie niezwykłość miejsca – krzewy, paprocie i liany wyłaniające się zza tajemniczej mgły i chmur. Awesome!

Jeśli tego Wam jeszcze będzie mało, to możecie urządzić sobie przeprawę korytem rzeki. Trasa prowadzić będzie chociażby przez wykuty w skale tunel, gęstą dżunglę i rwący strumień. Celem podróży jest malowniczy wodospad, którego szczyt sięga ponad 40 metrów. Wędrując tam, z pewnością poczujecie adrenalinę wspinając się na potężne kamienie, olbrzymie pnie drzew lub skacząc do zagłębień wodnych. Kąpiel w nich będzie miłą ochłodą po trudach wędrówki.

Czy to już wszystko, co oferuje Martynika? Oczywiście, że nie! Ale o tym już w kolejnym tekście… :)

 

 

One Comment

  1. Pingback: Martynika dla mniej aktywnych - TRIPONLINE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *