Nad wodą

Sokotra – zapomniana Wyspa Smoczej Krwi

22 sierpnia 2016
986 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 8 minut temu
Sokotra – zapomniana Wyspa Smoczej Krwi

Jeszcze kilka lat temu, a dokładniej 70 milionów lat temu, tworzyła wraz z Afryką, Indiami oraz Arabią część prakontynentu Gondwana (jeśli chcecie więcej wiedzieć na temat tworzenia się kontynentów, sięgnijcie po fachową literaturę). Dziś wraz z kilkoma innymi wyspami tworzy archipelag o tej samej nazwie, który należy do Jemenu. 400 kilometrów od jego wybrzeży, 220 kilometrów od przylądka Guardafui, w pobliżu Rogu Afryki znajdziecie miejsce, w którym zakochacie się od pierwszego wejrzenia, od pierwszego oddechu. Sokotra – to ona jest bohaterem dnia dzisiejszego.

Sokotra – Galapagos Bliskiego Wschodu

Niegdyś stanowiła ważny punkt na szlaku mirry i kadzidła. Dziś jest niewielką, mało znaną, może nawet zapomnianą wyspą na Oceanie Indyjskim. Mimo to jest miejscem niezwykle magnetycznym. Przyciąga zarówno zawodowców z National Geographic i Travel, jak i amatorów sztuki fotografii. Puste plaże, dzikość gór, bezdroża pełne tajemnic, a przede wszystkim wyjątkowej urody przyroda z pewnością są na ich liście. Szczególnie ta ostatnia jest godna uwagi.

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

Wieloletnia izolacja sprawiła, że obecnie około jedna trzecia gatunków roślin występujących na Sokotrze nie rośnie w innych miejscach na Ziemi. Naukowe ekspedycje i badania wykazały, że wśród 825 gatunków roślin, które można spotkać na wyspie, 307 to gatunki endemiczne. Większość z nich pamięta jeszcze czasy Gondwany.

Drzewo Butelkowe (fot. commons.wikimedia.org)

Drzewo Butelkowe (fot. commons.wikimedia.org)

Lwia część Sokotry ma charakter wyżynno-górzysty. Nad resztą krajobrazu góruje zbudowany z granitów, gnejsów i wapieni masyw górski Hagghier, który pełen jest poszarpanych iglic i trudno dostępnych szczytów. Najwyższy z nich Mashanig wznosi się na 1525 m. n.p.m. Wszystko urozmaicone jest głęboko wciętymi dolinami, przepastnymi rozpadlinami, a także soczyście zielonymi halami. Znaleźć można też wiele płaskowyżów, złożonych głównie z piaskowców i wapieni.

Dla takich widoków warto wybrać się w długą podróż (fot. commons.wikimedia.org)

Dla takich widoków warto wybrać się w długą podróż (fot. commons.wikimedia.org)

Zapomniana Sokotra powraca

Na kartach historii wyspa pojawiła się 5 tysięcy lat temu, kiedy zaczęli ją coraz liczniej odwiedzać arabscy żeglarze. Niezwykła natura rodziła prawdziwe skarby pożądane w handlowym świcie: najlepsze kadzidła, mirrę, smoczą krew i aloes. Za żeglarzami przyszli osadnicy z Arabii, Afryki, Indii i Grecji szukający na Sokotrze szybkiego bogactwa. Wyspa znana była już starożytnym Egipcjanom, święty Tomasz podobno prowadził tam swoją misję ewangelizacyjną, wspominał o niej już Marco Polo. Później stopniowo jednak zaczęła ona znikać ze świadomości świata.

O stopniu jej izolacji niech świadczy fakt, że dla ruchu turystycznego wyspę otwarto dopiero przed kilkunastu laty. Przed rokiem 1999, kiedy wybudowano lotnisko, można było na nią dopłynąć tylko i wyłącznie statkiem towarowym, który docierał tam – delikatnie mówiąc – raz na jakiś czas. Miejscowi podobno zanotowali, że w 2000 r. Sokotrę odwiedziło 140 turystów. Pięć lat później, kiedy zbudowano tu pierwszą drogę asfaltową, było ich już tysiąc, a w czasach największego zainteresowania, tuż przed Arabską Wiosną, do 4 tysięcy rocznie. W porównaniu z najsławniejszymi miejscami świata wynik jest to dość mierny, jednak Sokotra to nie jest miejsce dla wszystkich…

Dziś, kiedy wonności i przyprawy Orientu straciły już swoją dawną pozycję, podstawową atrakcją Sokotry stała się jej flora, a jej flagowym przedstawicielem jest długowieczne Drzewo Smoczej Krwi, które występuje głównie w centrum i na wschodzie wyspy. Jej rosnące w górę gałęzie i korona przypominają potężny parasol lub ogromnego grzyba. Nazwa tej wyjątkowej rośliny związana jest z pozyskiwaną niej żywicą o ciemnej, czerwono-brązowej barwie, która już starożytnym służyła jako pachnidło, barwnik, a nawet środek leczniczy. Niestety, jest to gatunek zagrożony i kto wie, do kiedy będziemy mogli podziwiać go w naturalnym środowisku.

Drzewa Smoczej Krwi (fot. commons.wikimedia.org)

Drzewa Smoczej Krwi (fot. commons.wikimedia.org)

Sokotra jest niczym zaginiony świat, którego nie dotknęły kataklizmy ani niszczycielski wpływ człowieka. Nie znajdziecie tam wypasionych ośrodków, obsługa nie będzie skakać nad głowami. Będą za to spartańskie warunki, powiew naturalności, spotkanie z realnym światem, prawdziwym człowiekiem, twardymi historiami.

I dla takich twarzy (fot. commons.wikimedia.org)

Z twarzy można naprawdę wiele wyczytać. (fot. commons.wikimedia.org)

Obecnie wyspa zamieszkana jest przez około 45 tysięcy ludzi, których znaczna część wciąż posługuje się starodawnym dialektem soqotri. Niemal całe życie społeczne i gospodarcze skupione jest w głównym ośrodku miejskim, czyli Hadibu, niewielkiej mieścinie Qalansiyah oraz rozproszonych po całej wyspie wsiach. Miejscowe domostwa przypominają raczej lepianki, choć kamienne konstrukcja i płaskie dachy skutecznie chronią przed kaprysami zwrotnikowego klimatu. Dają też wytchnienie po całodziennej pracy przy uprawie daktyli, warzyw czy aloesu, a także po powrocie z połowu czy z pastwisk, gdzie ludzie zajmują się kozami, owcami, krowami i wielbłądami.

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

Sokotra urzeka swoją surowością, naturalnością i pokorą. Natura – mimo, że wyjątkowa i piękna – nie jest tak przyjazna, jakby się mogło wydawać. Trzeba niezwykłego hartu ducha i silnego charakteru, by wieść tam codzienny żywot. Aż dziw bierze, że miejscowi w całym swym ubóstwie są tak gościnni. Niejednego moglibyśmy się od nich nauczyć…

Jeśli jeszcze nie zakochaliście się w Sokotrze, to rozsiądźcie się wygodnie teraz i podziwiajcie!

A jeśli macie trochę więcej czasu, to MUSICIE obejrzeć ten dokument!

ROZBUDZAMY PODRÓŻNICZE MARZENIA!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *