Nad wodą

Vaadhoo – kąpiel w morzu gwiazd

5 listopada 2016
727 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 3 minuty temu
Vaadhoo – kąpiel w morzu gwiazd

Ostatnio zrobiło się dość poważnie, więc zmieniamy nieco otoczenie. Będzie słońce, piasek, plaża, morze i… gwiazdy. Te najlepiej widać oczywiście nocą, na bezchmurnym niebie. Możecie pomyśleć, że tytuł jest dość metaforyczny i poetycki. I tak, i nie. Dlaczego? Przekonacie się za chwilę. Albo gdy pojedziecie na wyspę Vaadhoo.

Vaadhoo – raz przyjedziesz i…

Pomimo, że na Malediwy już Was zabieraliśmy, to jednak jak tu nie wracać, prawda? Znajduje się tam wszystko, czego można oczekiwać po rajskich wyspach. Może czasem chciałoby się ciut więcej spokoju, ale i  na to znajdzie się sposób – wszak archipelag to ponad 1200 wysepek, więc jakieś ustronne miejsce powinno się znaleźć.

Fotki z Malediwów naszpikowane są palącym słońcem, przejrzystą (prawie przezroczystą) wodą i domkami na palach. Rzadko kiedy mamy do czynienia z nocnymi ujęciami – może dlatego, że wszyscy szaleją na plażowych imprezach? Jednym z niewielu miejsc, gdzie naprawdę warto choć na chwilę zrezygnować z nocnych uciech jest wyspa Vaadhoo, która najpiękniej wygląda właśnie w późnych godzinach wieczornych.

(fot. travelandleisure.com)

(fot. travelandleisure.com)

To właśnie wtedy na wybrzeżu dzieją się cuda. Woda rozbłyska neonowym, błękitnym i bladoniebieskim światłem, które przenosi nas do świata baśni. Czy to gwiazdy się tam odbijają? A może wpadły w morską toń i próbują się wydostać?

(fot. pinterest.com)

(fot. pinterest.com)

Ktoś tam czaruje? Wpuszcza radioaktywny szlam? Nic z tych rzeczy! Owo magiczne zjawisko to czysta biologia! Za taki efekt odpowiedzialny jest morski fitoplankton, którego kolonie wieczorami kolorują nabrzeże. Widok jest po prostu niesamowity, a wszyscy miłośnicy fotografii będą mieli tam prawdziwe używanie!

(fot. pazola.com)

(fot. pazola.com)

(fot. pinterest.com)

(fot. pinterest.com)

Co najważniejsze – takich miejsc jest na świecie zaledwie kilka… Więc nie czekaj! 

vadhoo

Na koniec jeszcze mała „kulinarna” ciekawostka :)

#RozbudzamyPodróżniczeMarzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *