Swego nie znacie

Swego Nie Znacie (odc. 32): Fabryka Schindlera

3 lutego 2017
653 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 8 minut temu
Swego Nie Znacie (odc. 32): Fabryka Schindlera

Klimat dzisiejszego wpisu będzie poważny. Cholernie poważny. Zabieramy Was do miejsca, dzięki któremu przeniesiemy się do Krakowa z czasów II Wojny Światowej. Wszystko zaczyna się na Zabłociu, przy Lipowej 4. To właśnie tam mieści się oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa – Fabryka Schindlera.

Fabryka Schindlera – Miasto Kraka jest dumne!

I ma z czego! W 2010 roku roku w budynku administracyjnym Fabryki Naczyń Emaliowanych Oskara Schindlera otwarto stałą wystawę „Kraków: czas okupacji 1939-1945”. Jest to miejsce symboliczne.

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

W 1937 roku powstała tu Pierwsza Małopolska Fabryka Naczyń Emaliowanych i Wyrobów Blaszanych „Rekord”, powstała w marcu 1937 roku. Na dokumentach notarialnych widnieje adres budynku administracyjnego fabryki przy ul. Romanowicza 9. Została założona przez trzech żydowskich przedsiębiorców: Michała Gutmana z Będzina, Izraela Kohna z krakowskiego Kazimierza i Wolfa Luzera Glajtmana z Olkusza. Wspólnicy wydzierżawili hale produkcyjne z charakterystycznymi dwuspadowymi dachami oraz zakupili działkę przy ul. Lipowej 4 od Fabryki Drutu i Siatek i Wyrobów Żelaznych SA, by tam ulokować swój zakład.

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

Następnie wzniesiono na tym terenie wiele budynków, w których mieściły się: sztancownia (do obróbki, przygotowania i tłoczenia blach), bejcownia (odkwaszarnia do kąpieli naczyń w roztworach kwasu solnego w celu odtłuszczenia i wyczyszczenia przedmiotów), emaliernia (w niej nakładano warstwy emalii najpierw gruntującej, potem kryjącej i znów gruntującej w kilku warstwach).

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

Garnki, po nałożeniu kolejnych warstw emalii, wypalano w specjalnych piecach emalierskich w temperaturze 600–950 st C. Następnie naczynia studzono i przenoszono do magazynów, skąd ekspediowano je do sprzedaży. Działalność jednak nie szła zbyt dobrze. Sami wiecie, jaki to był czas w historii II RP, jak i całej Europy. Rok 1939 to jednocześnie upadek spółki. Ale…

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

Wybuch II WŚ przyniósł nieoczekiwany zwrot w historii tego miejsca, a związany był on z postacią Oskara Schindlera, członka NSDAP i agenta niemieckiego wywiadu wojskowego, czyli Abwehry. Początkowo został powiernikiem żydowskiego sklepu z naczyniami kuchennymi przy ul. Krakowskiej, a już w listopadzie 1939 roku przejął zarząd powierniczy nad znajdującą się w stanie upadłości spółką „Rekord” na Zabłociu. 15 stycznia 1940 roku, na podstawie umowy z syndykiem, Schindler wydzierżawił budynki fabryczne przy ul. Lipowej 4 i Romanowicza 9. Zakupił także gotowe wyroby i półfabrykaty.

Wsiądź... (fot. commons.wikimedia.org)

Wsiądź… (fot. commons.wikimedia.org)

Korzystając z wkładu kapitałowego byłego udziałowca „Rekordu”, Abrahama Bankiera, i właściciela sklepu przy ul. Krakowskiej, Samuela Wienera, nabył parcelę przy ul. Lipowej. Zmienił wówczas nazwę fabryki, która odtąd brzmiała Deutsche Emailwarenfabrik – DEF. Prawnym właścicielem firmy Schindler stał się dopiero w 1942 roku… Więcej o samym działalności fabryki dowiecie się ze strony muzeum.

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

Dodać trzeba, że uruchomiono tam również sekcję zbrojeniową – wykonywano menażki dla Wehrmachtu, łuski i zapalniki do pocisków artyleryjskich oraz lotniczych – wszystko po to, by fabryka mogła się utrzymać. Warunki pracy były ciężkie, szczególnie na stanowiskach przy piecach emalierskich oraz przy kadziach z kwasem siarkowym. Początkowo pracowali tam głównie Polacy, jednak to liczba pracowników narodowości żydowskiej rosła tam najszybciej (10-krotny wzrost w ciągu 4 lat).

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

W 1943 roku, na tyłach fabryki, Schindler wybudował specjalny obóz dla swoich żydowskich pracowników, w którym skoszarowanych zostało kilkuset więźniów – wszystko po to, by nie zostali przydzieleni do obozu Płaszów, w którym warunki były nieporównywalnie gorsze. W 1944 roku, gdy do Krakowa zbliżał się front, Schindler ewakuował produkcję i pracowników fabryki do Brünnlitz na Morawach, gdzie funkcjonowała ona do momentu pojawienia się Armii Czerwonej (8 maja 1945).

Lista... (fot. commons.wikimedia.org)

Lista… (fot. commons.wikimedia.org)

Po zakończeniu wojny Schindler utrzymywał kontakty z ocalonymi Żydami, którzy udzielali mu pomocy finansowej indywidualnie i za pośrednictwem organizacji żydowskich. Jego losy i jego dzieło rozpropagowali dawni żydowscy robotnicy z Krakowa. To właśnie na ich zaproszenie wielokrotnie podróżował do Izraela.

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

W 1963 roku. Oskar Schindler otrzymał tytuł Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata, czyli wyróżnienie przyznawane przez jerozolimski instytut Yad Vashem. Zmarł w 1974 roku. w Hildesheim w Niemczech i, zgodnie z własnym życzeniem, został pochowany na cmentarzu katolickim w Jerozolimie, na wzgórzu Syjon.

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

Fabryka Schindlera – gdyby nie Spielberg to…

Niewielu mogłoby w ogóle słyszeć o tym miejscu, o czasach okupacji Krakowa, o samym Schindlerze. Świat o nim usłyszał dzięki monumentalnemu dziełu Stevena Spielberga pt. Lista Schindlera. Co ciekawe, pewnie także i filmu by nie było, gdyby nie książka Thomasa Keneally’ego „Arka Schindlera”. Oba te dzieła kultury nadrobić trzeba. Sami zdecydujcie – przed czy po wizycie w Muzeum.

Dodać trzeba, że prócz budynku administracyjnego przy Lipowej 4, także hale pofabryczne pełnią funkcje muzealne. Pieczę nad nimi sprawuje Muzeum Sztuki Współczesnej. Projekt przygotowany przez studio Claudio Nardi Architette zakładał wzniesienie na terenie dawnej Fabryki Schindlera jednego nowego budynku oraz zaadaptowanie sześciu już istniejących.

Fotoplastykon (fot. commons.wikimedia.org)

Fotoplastykon (fot. commons.wikimedia.org)

Tak wygląda część niezaadaptowanych hal – robią wrażenie. Każda cegła oddycha. Każda pozostawiona rzecz to historia konkretnego człowieka. Nawet cisza krzyczy…

Fabryka Schindlera to punkt obowiązkowy w trakcie pobytu w Krakowie. To miejsce szczególnej pamięci, w której zaduma winna przeplatać się z wdzięcznością – nawet w piekle wojny człowiek może pozostać człowiekiem. Pytania, które się tam rodzą, w większości pewnie pozostaną bez odpowiedzi. Ale trzeba je zadać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *