Swego nie znacie

Swego nie znacie (odc. 11): Opactwo w Lubiążu

4 lutego 2016
119 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 5 minut temu
Swego nie znacie (odc. 11): Opactwo w Lubiążu

Kontynuując naszą wędrówkę po miejscach zacnych, ale nie znanych, zawitaliśmy na Dolny Śląsk. W centralnej części regionu znajduje się największe opactwo pocysterskie i drugi co do wielkości obiekt sakralny na świecie. Opactwo w Lubiążu już otwiera przed Wami swoje podwoje…

Kompleks ma powierzchnię ponad dwa i pół raza większą niż Zamek na Wawelu – uwierzcie, robi wrażenie, szczególnie, gdy ogląda się je z lotu ptaka (jak dotrwacie do końca tekstu, też będziecie mieli taką możliwość). W jego skład wchodzi XIV-wieczna bazylika Wniebowzięcia NMP, klasztor, pałac opatów, kościół św. Jakuba oraz zabudowania gospodarcze.

Opactwo w Lubiążu – dziedzictwo cystersów

Cystersi to jeden z najstarszych zakonów na świecie, który wsławił się, prócz surowej reguły, niesieniem kaganka oświaty w postaci przyklasztornych szkół; z czasem pomagali zakładać także i uniwersytety. Do Lubiąża przybyli już 16 sierpnia 1163 roku za sprawą księcia Bolesława I Wysokiego. Bardzo szybko na polskich ziemiach pojawiały się kolejne cysterskie fundacje: w Mogile pod Krakowem – 1222, w Henrykowie – 1227, w Kamieńcu Ząbkowickim – 1249. Opactwo w Lubiążu swój złoty okres przeżywało w XIII i XIV wieku, kiedy to stanowiło centrum produkcji literackiej i historiozoficznej Śląska. Jego posiadłości dzięki licznym darowiznom i zakupom sięgają od Wielkopolski przez Śląsk do Małopolski. Niestety, potem nastąpił czas wojen i opactwo z wiadomych względów podupadło, aż do rządów dwóch słynnych opatów, Arnolda Freibergera (1632 – 1672) i Jana Reicha (1672 – 1691). Ich rządy rozpoczęły ponad stuletni okres odbudowy, rozkwitu gospodarczego i kulturalnego tej fundacji klasztornej. W latach 1681 – 1739 dzięki ogromnej zamożności klasztoru powstają nowe obiekty: pałac opatów, klasztor, browar, piekarnia, szpital i wiele innych zabudowań gospodarczych. W tym czasie gruntownie przebudowano także wnętrze kościoła Najświętszej Marii Panny nadając mu wspaniały barokowy wystrój i wyposażenie.

Opactwo nazywane jest także arcydziełem śląskiego baroku. Wnętrza wypełniają wspaniałe sale: sala książęca, biblioteka, jadalnia opata, refektarz i ponad 300 innych pięknych pomieszczeń zdobionych znakomitymi płótnami wielkiego malarza śląskiego Michała Willmanna, Mateusza Steinla, malowidłami Krystiana Bentuma i Feliksa Schefflera oraz rzeźbami Franciszka Mangoldta .

Późniejszy czas wojennych zawieruch sprawił, że opactwo było grabione. W 1810 w wyniku sekularyzacji, zakon cystersów przestał istnieć, a opactwo w Lubiążu straciło gospodarza. Wiele razy plądrowane, przechodziło z rąk do rąk. Kompleks pełnił przez lata różne funkcje: od arsenału i szpitala, aż po wojenną fabrykę i stadninę koni. Dopiero w 1962 roku całość przeszła pod zarząd konserwatora zabytków, a od 1989 prowadzone są wzmożone prace renowacyjne i konserwatorskie. Jednym z ich efektów jest ponowne otwarcie w 1996 roku dla zwiedzających Sali Książęcej. Zajmuje ona dwie kondygnacje gmachu, jej powierzchnia to ponad 400 m², a wysokość sięga 13,4 m. Znajdują się między innymi rzeźby wrocławskiego mistrza Józefa Mangoldta oraz plafon i malowidła ścienne Christiana Bentuma. Większość kompleksu jest już dostępna dla zwiedzających, choć od 2009 roku trwają prace nad renowacją ostatniej już, ogromnej sali reprezentacyjnej, czyli biblioteki opata.

Opactwo w Lubiążu to prawdziwa perełka śląskiego baroku, która na szczęście może cieszyć już nasze oczy. Odbywa się w niej wiele wydarzeń kulturalnych, jak choćby liczne wystawy, koncerty czy festiwale muzyczne (Electrocity, Wratislavia Cantans).

Gdybyście nie wierzyli nam jednak na słowo, że opactwo powala wręcz swoim rozmachem, zobaczcie tych kilka ujęć i oceńcie sami…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *