Swego nie znacie

Swego nie znacie (odc. 24): Sztolnie „Riese”

18 kwietnia 2016
860 Wyświetleń
1 Komentarzy
Przeczytano 8 minut temu
Swego nie znacie (odc. 24): Sztolnie „Riese”

źródło: youtube.com

Dzisiejsza wyprawa będzie prawdziwą gratką dla grotołazów, miłośników historii oraz teorii spiskowych. Zapowiada się ciekawie? Uwierzcie, to dopiero początek :) Wędrujemy w Góry Sowie, do Ziemi Kłodzkiej, by zejść pod ziemię i sprawdzić, jakie tajemnice skrywają Sztolnie „Riese”… Nie ociągaj się – ruszaj z nami!

Sztolnie „Riese”: tajny plan Adolfa Hitlera

15 września 1943 roku. Okolice Wilczego Szańca. Albert Speer, minister uzbrojenia III Rzeszy, Xavier Dorsch, szef centrali OT i nadinspektor budowlany Leo Müller. Wobec nasilających się alianckich nalotów bombowych Führer wydał rozkaz przeniesienia dużej części swej strategicznej produkcji zbrojeniowej w – uważany wtedy za bezpieczny – rejon Sudetów. Wszystko to wiązało się także z projektem utworzenia nowej kwatery głównej Hitlera na zamku Książ.

Wspomniani trzej mężczyźni odbywają długą naradę. Ustalają terminy. Wkrótce,  bo już 1 listopada 1943 roku, na południowy wschód od dzisiejszej Jedliny Zdrój, w Górach Sowich rozpoczynają się prace. Budowa nosi kryptonim „Riese”, czyli „Olbrzym”. Taki był początek i kulisy powstania jednego z największych projektów budowlanych III Rzeszy, który z czasem otrzymał nawet najwyższy priorytet wykonania

„Riese”: niewiarygodny rozmach

W mocno pofałdowanych, zalesionych Górach Sowich zaczęły powstawać potężne, podziemne, odporne na bombardowanie pomieszczenia dla Hitlera, dla dowództwa wojsk lądowych, lotniczych, dla Reichsführera SS, dla ministra spraw zagranicznych, pomieszczenia dla obsługi i ochrony. Miało tu znaleźć schronienie 20 tysięcy ludzi, a inne źródła podają nawet liczbę 40 tysięcy. Niewiarygodne, prawda? Wyobraźcie sobie, jak potężne musiały być te tunele i bunkry..

Hitler interesował się całym przedsięwzięciem. Już 10 listopada 1943 roku w Górach Sowich zjawił się jego adiutant, Nicolaus von Below. Historyk niemiecki prof. Franz W. Seidler pisze, że równocześnie z kwaterą główną Hitlera miał w Górach Sowich powstać potężny, podziemny obiekt przemysłowy – drugi co do wielkości po podziemnym kompleksie „Dora” w Górach Harzu, gdzie produkowano rakiety V1 i V2. Nie wiadomo jednakże, co zamierzano tam produkować w „Riese”: myśliwiec odrzutowy Me- 262 czy rakietę A4 (V2). Na samą myśl dostać można gęsiej skórki, a włosy same zaczynają się jeżyć…

Do prac zatrudniano robotników przymusowych z całej Europy. Jednak Śląska Wspólnota Przemysłowa, która zarządzała całym projektem w tamtym czasie, nie miała doświadczenia w tego rodzaju pracach. Na przełomie 1943 i 1944 roku w obozach robotników przymusowych wybuchła epidemia tyfusu. Oprócz tego na budowie panowała olbrzymia korupcja. To wszystko powodowało, że roboty postępowały  bardzo  wolno.

Same liczby robią wrażenie: miliony wydanych marek do września 1944 roku, 257 tysięcy m3 betonu zbrojonego stalą, 213 tysięcy m3 tuneli, 58 km dróg z 6 mostami, 100 km rurociągów. Tylko na sam projekt „Olbrzym” zużyto więcej betonu niż w 1944 roku przyznano dla całej ludności na budowę schronów.

Prace w Górach Sowich trwały do lutego-marca 1945 roku. Kiedy wkroczyły tu pierwsze oddziały Armii Czerwonej, natychmiast rozpoczął się wywóz maszyn, urządzeń, materiałów budowlanych. Jechały do Związku Radzieckiego. Wstęp na teren budowy o kryptonimie „Olbrzym” był w tym czasie właściwie zabroniony. Dlatego dzisiaj jest nam bardzo trudno odpowiedzieć na pytanie, co i gdzie Niemcy zdołali wybudować. Co zostało zniszczone lub ukryte i zamaskowane przez samych Niemców, a co zniszczyli Rosjanie lub nasze wojsko i polskie służby bezpieczeństwa? Po latach, które minęły od zakończenia II wojny światowej, w wyniku prac wielu badaczy, znamy dziś stosunkowo dobrze 7 podziemnych kompleksów. Są to: Włodarz, Osówka, Rzeczka, Jugowice, Soboń, Zamek Książ, Gontowa.

Sztolnie „Riese”: czasy obecne

Moglibyśmy rozpisywać się jeszcze na temat historii poszczególnych obiektów, liczb, pracy więźniów z obozów koncentracyjnych – jeśli Was to interesuje, to zajrzyjcie tutaj lub tutaj. Znajdziecie tam ciekawostki i fakty, o których raczej nie przeczytacie w podręcznikach do historii.

Obecnie sztolnie to głównie atrakcje turystyczne. Niektóre fragmenty kompleksu udostępnione są jako trasy, a wąskie korytarze, zalane przejścia i wystawy militariów stanowią ciekawą atrakcję dla zwiedzających. W 1995 r. otwarto trasę zwiedzania w kompleksie Rzeczka, przekształconą wiosną 2001 r. w Muzeum Sztolni Walimskich. Oprócz tego obecnie do zwiedzania dostępne są kompleksy Osówka i Włodarz. Szczegółowe info na temat Muzeum i wszelkich atrakcji, znajdziecie na stronie sztolnie.pl. Od siebie dodamy, że ciekawą opcją jest możliwość łączenia biletu ze zwiedzaniem Twierdzy i Zamku Grodno.

Sztolnie Osówka, nazywane „Podziemnym Miastem”, to największy udostępniony fragment składający się z systemu betonowych korytarzy, umocnień i hal. Kompleks Walim-Rzeczka to mniejsze sztolnie, posiadające jednak niemal całkowicie wykończoną wartownię oraz imponujących rozmiarów halą łączącą sztolnie. Sztolnie we Włodarzu posiadają natomiast dużą siatkę korytarzy przecinających się pod kątem prostym. Do kompleksu Riese należą również podziemne tunele pod zamkiem Książ.

Duża część podziemnych tuneli jest zamknięta, a wejście grozi wypadkami. Grupy speleologów nawiedzają różne partie podziemnych korytarzy, korzystając m.in. z licznych otworów wentylacyjnych. W dokumentach III Rzeszy istnieją zapisy pozwalające ocenić rozmiar materiałów użytych przy konstrukcji kompleksu Riese. Między innymi na tej podstawie można sądzić, że dotychczas około połowa podziemnych korytarzy nie została odnaleziona!

Sztolnie „Riese”: gorączka „Złotego Pociągu”

Przez lata sztolnie „Riese” były zapomniane dla szerszego grona i medialny mainstream nie interesował się nimi. W ostatnim czasie miały one jednak swoiste „wejście smoka”, a wszystko to dzięki doniesieniom, że odnaleziony został w okolicach Wałbrzycha legendarny „Złoty Pociąg” z czasów II Wojny Światowej. Jak głoszą doniesienia, pociąg wypełniony „krwawym” złotem nazistów ma znajdować się w jednym z tuneli, które jak się okazało wchodzi w skład „Riese”. Zagadka wciąż nie została rozwiązana, trwają medialne i polityczne przepychanki – ta cała sytuacja dowodzi jednak, że sztolnie „Riese” skrywają jeszcze niejedną tajemnicę. Tajemnice, które domagają się odkrycia…

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *