Wyjazdy zagraniczne

Armenia: nieodkryty diament Kaukazu

19 stycznia 2016
145 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 4 minuty temu
Armenia: nieodkryty diament Kaukazu

W Kaukazie Południowym, pomiędzy Gruzją, Iranem, Turcją i Azerbejdżanem znajduje się niewielkie państewko, które jest pierwszym krajem w historii, które uznało chrześcijaństwo jako swoją oficjalną religię. Stało się to już w 301 roku. Od tego czasu cała jego tradycja i cywilizacja opiera się o nią, co widać praktycznie na każdym kroku przemierzając kolejne kilometry jego terytorium. Surowością gór i klasztorów, zapierających dech w piersiach krajobrazami wita nas Armenia.

Interesującą sprawą jest etymologia i pochodzenie nazwy tego malutkiego kraju. Nazwa Armenii używana w niemal wszystkich językach pochodzi od perskiej nazwy Armanestân i Arman znalezionych w staroperskich inskrypcjach. Nazwa ta z kolei pochodzi od nazwy jednej z graniczących z Persją prowincji państwa Urartu, leżącej na terenie historycznych ormiańskich ziem, która z kolei została tak nazwana z uwagi na fakt, iż znaczną część jej populacji w owym czasie (ok. poł I tys. p.n.e.) stanowili Aramejczycy. Zgodnie ze średniowieczną europejską etymologią słowo Armen może odnosić się do starożytnej półlegendarnej postaci Arama, sławnego ze swych dzielnych czynów. Irańczycy używają nazwy „Armeni”. Sami Ormianie określają się mianem Hajer, a swój kraj – Hajastan Pochodzenie tej nazwy jest nieznane. W rzeczywistości nazwa kraju pochodzi prawdopodobnie od nazwy starożytnego państwa, znanego z kronik hetyckich pod nazwą Hajasa-Azzi lub Hajasa, leżącego na terenie historycznej Armenii, a którego mieszkańcy mogli być przodkami Ormian.

Podróżowanie po Armenii to gratka dla miłośników gór – ponad 90% powierzchni kraju znajduje się powyżej 1000 m n.p.m. To podróżowanie to także spotkanie z historią kraju ukrytą w licznych kompleksach klasztornych jak choćby: Gandzasar, Gegard, Chor Wirap, Norawank czy Tatew, na który dostaniemy się najdłuższą pasażerską kolejką linową na świecie – mierzy ona 5,7 km długości i wpisana jest do Księgi Rekordów Guinessa. Wszystkie te zespoły klasztorne to perełki ormiańskiej architektury czasów średniowiecza, wiele z nich wpisanych jest na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Na szczególną uwagę zasługuje w tym miejscu Wagharszapat, czyli historyczny Eczmiadzyn: miasto stanowiące centrum armeńskiego chrześcijaństwa. Legenda głosi, że miejsce budowy znajdującej się tam świątyni wskazał sam Chrystus. Nazwa świątyni tłumaczona jest jako „miejsce zstąpienia Syna Jednorodzonego”.

Oczywiście Armenia nie tylko historią stoi. To przede wszystkim niezwykle przyjaźni i otwarci mieszkańcy, którzy na każdym kroku będą starali się jak najbardziej umilić nam pobyt. Zdecydowanie pomoże im w tym ormiańska kuchnia, odznaczająca się niezwykłym bogactwem barw, smaków i aromatów, a także regionalne trunki, a w szczególności miejscowe wina. Mało kto wie, że kilka lat temu w kolebce armeńskiego winiarstwa, w mieście Areni, archeologowie odkryli najstarsze na świecie miejsce wyrabiania tego szlachetnego napoju.

Przyjęło się mawiać, że Armenia jest pod względem turystycznym niejako uboższą siostrą Gruzji. Ta z pewnością udany debiut na arenie międzynarodowej ma już za sobą, teraz przyszedł czas na Armenię! Nie marnujcie czasu – już możecie zacząć pakowanie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *