Wyjazdy zagraniczne

Irlandia – kraj nie tylko Guinness’em płynący

7 lutego 2016
91 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 6 minut temu
Irlandia – kraj nie tylko Guinness’em płynący

Określa się ją mianem „Zielonej Wyspy”, słynie z genialnego piwa, owiec, koniczyny, wspaniałych przestrzeni, zamków, a drugim najczęściej używanym językiem jest oczywiście polski… Można byłoby tak wymieniać bez końca, ale przecież nie o to chodzi, prawda? Zapraszamy Was do Irlandii!

Irlandia to kraj, którego nie trzeba z pewnością nikomu przedstawiać, wszak drugim najczęściej używanym językiem jest oczywiście nasza piękna polszczyzna. Chcemy więc na nią spojrzeć z odrobinę innej strony. Przygotowaliśmy dla Was kilka ciekawostek, o których mało kto wie, a jednocześnie sprawi, że pokochacie go jeszcze bardziej :)

1. NAZWA

Historyczną, łacińską nazwą Irlandii, nadaną przez Rzymian, była Hibernia, pochodząca od greckiego określenia Ἰουερνία (Iuernia). Spotykana jest także nazwa Ἰέρνη (Iernē). Nazwa rzymska została „przerobiona” na Hibernia ze względu na swoje podobieństwo do wyrazu (łac.) hibernus – „zimowy”. Staroirlandzkie zapożyczenie nazwy jako īweriū / īwerion, po pewnym czasie przeistoczyło się we współczesną nazwę Éire.

2. PUBÓW ZATRZĘSIENIE

Irlandczycy są mistrzami bajania, świetnie śpiewają i grają na wielu instrumentach. Gdzie najlepiej spotkać się i do późna snuć opowieści? Jeśli nie przy ognisku, to na pewno w pubie, te irlandzkie z muzyką na żywo to tradycja tamtych. Może się zdarzyć, że spotkacie w Irlandii wsie, w których nie będzie kościoła, ale takich bez pubu – po prostu nie ma! Najstarszy pub, Sean’s Bar powstał ponad 900 lat temu i znajduję się w samym sercu Irlandii. Mieści się w miejscowości Athlone przy 13 Main Street.

3. HISTORIA

Pierwsze znane ślady osadnictwa na terenach Irlandii szacowane są na około 8000 p.n.e. i były to migracje myśliwych z kontynentu europejskiego. Pozostałością po tych ludach są serie neolitycznych grobowców jak np. Newgrange. znajdujący się w hrabstwie Meath. Został on wzniesiony około 3200 p.n.e. – a to oznacza, że jest o ponad 600 lat starszy od piramid w Gizie w Egipcie i o 1000 lat starszy niż Stonehenge!

4. WSZĘDOBYLSKIE OWCE

Owce to kolejny symbol „Zielonej Wyspy”. Pomimo, że kraj nie należy do największych, to liczba owiec naprawdę robi wrażenie. Przyjmuje się, że hoduje się ich w całej Irlandii ponad 11 milionów, co daje statystycznie prawie 3 owce na jednego mieszkańca. W niektórych rejonach kraju istnieje czasem większe prawdopodobieństwo spotkania owcy niż człowieka. Oczywiście gatunek owcy zależy od regionu – niektóre muszą być bardziej wytrzymałe ze względu na panujące warunki, choć często wybór zależy od widzimisię gospodarza. Choć to z jagniąt jest największy zysk, to jednak owce dożywają tam sędziwego wieku, a to dlatego, że hodowcy dostają dotację na każdą sztukę w stadzie. Wiadomo – więcej owiec to większa kasa.

5. HUCZNE ŚWIĘTOWANIE

Nikomu nie trzeba przypominać, że Dzień Świętego Patryka, kiedy odbywają się ogromne parady i leją się hektolitry piwa, Irlandia świętuje z ogromnym rozmachem. A wiedzieliście, że wdzierające się coraz mocniej do Polski zza Oceanu Halloween, wywodzi się właśnie z tego wyspiarskiego kraju? Kultywuje się je mniej więcej od początku XI wieku. Wywodzi się od celtyckiego obrzędu nazywanego Samhain (co oznacza „koniec lata”). Tego dnia, wg celtyckich wierzeń następował moment połączenia świata żywych i umarłych, otwierania się przejścia z jednego do drugiego świata co umożliwiało przedostawanie się duchów do naszej rzeczywistości. Celtowie rozróżniali duchy dobre i złe, dobre czcili, chętnie gościli w swoich domach a złe przeganiali starając się je odstraszyć wszelkimi możliwymi sposobami.

W Polsce mamy Ostatki, mamy Tłusty Czwartek. Ostatni dzień przed Środą Popielcową w Irlandii obchodzi się jako Pancake Tuesday, czyli Dzień Naleśnika. Tak – zjada się ich ogromne ilości pod wieloma postaciami, a wszystko by zadośćuczynić starej tradycji, która nakazywała zużycie wszystkich resztek przed rozpoczęciem Wielkiego Postu.

Wiecie czym jest Bloomsday? To święto obchodzone dla uczczenia życia jednego z największych irlandzkich pisarzy, James’a Joyce’a, który to opisywał Guinnessa jako „wina Irlandii”. Przypada 16 czerwca.

Oczywiście Irlandia nie kończy się tylko na jednym tekście. Chcecie dowiedzieć się więcej? Nie czekajcie – rezerwujcie terminy i w drogę!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *