W górach

Jaskinia Kryształów w Naica – oczy wyjdą Wam z orbit

15 października 2016
598 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 7 minut temu
Jaskinia Kryształów w Naica – oczy wyjdą Wam z orbit

Już niejednokrotnie stwierdzaliśmy, że Meksyk to istna kopalnia cudów natury i nie tylko (wystarczy w wyszukiwarce wpisać nazwę tego kraju, a znajdziecie tam kilka perełek na światową skalę). Tym razem dosłownie zajrzymy pod ziemię. Chcemy pokazać Wam fragment wciąż czynnej kopalni ołowiu, srebra i cynku, znajdującej się na półpustynnym terenie gór Naica, około 100 kilometrów na południowy wschód od słynnego miasta Chihuahua. Jest to Jaskinia Kryształów. Dlaczego jest tak wyjątkowa? Za chwilę się przekonacie!

Jaskinia Kryształów – cuda z przypadku

Zanim zaczniemy cokolwiek mówić o tym niepowtarzalnym miejscu, spójrzcie na załączone poniżej zdjęcie i odpowiedzcie sobie na pytanie: „Czy tutaj może być coś wyjątkowego?”.

Panorama Naica (fot. commons.wikimedia.org)

Panorama Naica (fot. commons.wikimedia.org)

Pustynny krajobraz, jak okiem sięgnąć piach, trochę traw, skalne wierzchołki (no może miłośnicy trekkingu i pieszych wypraw będą mieli używanie) i nic więcej. Jednak to właśnie tutaj, w górach Naica, sprawdza się powiedzenie, że tak naprawdę liczy się wnętrze. Po cuda trzeba zajrzeć pod ziemię. I to bardzo głęboko. Ale od początku…

Wszystko zaczęło się około roku 1790, kiedy na tych terenach odkryto złoża srebra i złota. Potężną eksploatację rozpoczęto jednak dopiero na początku XX wieku, kiedy wzrosło zapotrzebowanie na cynk. Podczas rewolucji meksykańskiej kopalnia przynosiła ogromne zyski. Do dziś koncern Peñoles, zarządzający kopalnią jest jednym z największych dostawców surowców w kraju.

Zanim odkryto Jaskinię Kryształów, znaleziono tzw. Jaskinię Mieczy, a stało się to w roku 1910. Znajdująca się 120 metrów pod powierzchnią ziemi, komnata, szeroka na ok. 80 metrów, wypełniona była makrokryształami (rozmiary są ich naprawdę słuszne) selenitu, osiągającymi nawet 2 m długości i 25 cm średnicy. Nadmierna eksploatacja spowodowała zmiany w jej mikroklimacie, co w konsekwencji doprowadziło do tego, że przezroczyste kryształy stały się matowe i zabrudzone. Wiele z nich znajduje się w muzeach na całym świecie. Jak się miało okazać było to dopiero początek…

Cueva de los Cristales – Kaplica Sykstyńska jaskiń

O meksykańskiej kopalni w świecie naukowców i podróżników było cicho aż do roku 2000. To właśnie wtedy bracia Juan i Pedro Sanchez odkryli ją, wykonując kolejny w swoim życiu odwiert. Ciekawe, czy byli świadomi swego epokowego – choć przypadkowego – odkrycia. Początkowe pomiary potężnej komnaty okazały się całkowicie błędne. znajduje się ok. 300 metrów pod ziemią i 30 pod głównym pokładem wapienia. Zawiera kryształy selenitu, osiągające nawet 15 metrów długości. Największe okazy ważą nawet 55 ton! Te kolosy stworzone zostały przez roztwory hydrotermalne ze znajdującej się trzy mile niżej komory magmy.

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

To jest Kaplica Sykstyńska kryształów – tymi słowami określił odkrycie Juan Manuel García-Ruiz, geolog z Uniwersytetu Grenady w Hiszpanii. By odkryć, jak możliwe było ich powstanie, zbadał on niewielkie ilości roztworów, jakie znalazły się w kieszeniach skalnych. Uważa, że przyczyną było nie tylko bardzo wysokie stężenie procentowe, ale też stała temperatura ok. 58 °C, która prawie nie ulegała zmianom. Przy tej temperaturze obficie występujący w wodzie anhydryt, przeobraził się w gips, który mógł stworzyć monumentalne kryształy. Ot, taki „mały prezent” Matki Ziemi dla nas…

Początkowo chciano udostępnić miejsce turystom – planowano wylać podłogę betonem, zamontować sztuczne oświetlenie, wykopać specjalne przejście, jednak mając w pamięci to, co stało się z Jaskinią Mieczy, władze zaniechały tego pomysłu. Za to podjęto zakrojone na szeroką skalę działania ochronne – wszak jest to unikatowe i niepowtarzalne miejsce na Ziemi, nigdzie nie znajdziecie podobnego. Wejścia strzegą potężne, stalowe wrota. Obecnie dostęp do Jaskini Kryształów mają tam tylko i wyłącznie naukowcy, którzy prowadzą tam swoje badania i konserwują „eksponaty”.

jaskinia-krysztalow-5

Co ciekawe, Jaskinia Kryształów zmaga się z poważnym problemem, jakim są temperatura 150 °F (ok. 65,5 °C) oraz wilgotność powietrza dochodząca do 100%.  Przy tym poziomie wilgotności naturalny mechanizm chłodzenia ciała jest praktycznie bezużyteczny. Ze względu na różnicę temperatur między płucami, a powietrzem zewnętrznym, para wodna może się w nich kondensować utrudniając oddychanie. Osoby wchodzące do jaskini noszą specjalne kombinezony obwieszone lodem i oddychają przez maski podłączone do butli tlenowych. Taki mikroklimat balansuje na granicy ludzkiej wytrzymałości.

Przez długi czas trudno było o jakiekolwiek zdjęcia z Jaskini. Ograniczone możliwości sztucznego oświetlenia powoduje, że uzyskanie jasnych, wyraźnych fotografii było nie lada wyzwaniem. Co ciekawe, aparaty fotograficzne psują się, jeśli w momencie uruchomienia nie osiągną temperatury otoczenia. Tym bardziej docenić trzeba wszystkie fotografie, do których mamy dostęp.

jaskinia-krysztalow-7

jaskinia-krysztalow-8

(fot. commons.wikimedia.org)

(fot. commons.wikimedia.org)

Macie chwilę czasu i chcecie dowiedzieć się jeszcze więcej o tym wyjątkowym miejscu? Jaskinia Kryształów wciąż jest zamknięta dla turystów, tym bardziej zapraszamy na dokument National Geographic…

#RozbudzamyPodróżniczeMarzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *