W górach

Narciarska Słowacja (cz. 1)

5 stycznia 2016
91 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 4 minuty temu
Narciarska Słowacja (cz. 1)

Był mały przewodnik po czeskich ośrodkach – teraz czas zajrzeć do ich sąsiadów. Mały kraj definitywnie kojarzony z górami. Z Dunajem na południu i Tatrami Niskimi oraz Wysokimi na północy. Nasz sąsiad. Państwo, w którym przez ostatnie lata pod względem turystycznym, a przede wszystkim narciarskim, sporo się zmieniło. Jeśli byliście tam choćby 2-3 lata temu, to jechać musicie tam znowu. Słowacja olśni Was na nowo! Mamy dla Was mały przegląd miejsc, gdzie warto wybrać się by oddać się białemu szaleństwu.

Zdecydowana większość najlepszych ośrodków na Słowacji w bliskiej odległości od granicy z Polską, co w znaczący sposób wpływa na coraz bardziej rosnącą ich popularność wśród naszych rodaków. A co powiecie na to, że specyficzny klimat Tatr po słowackiej stronie sprawia, że zimą można się tam cieszyć aż do połowy kwietnia? Dosyć tych zachęt – do rzeczy…

Pierwszym ośrodkiem, o którym trzeba wspomnieć to najbardziej znana arena narciarska, jaką może się pochwalić Słowacja, czyli Chopok. Dzięki systematycznym inwestycjom realizowanym na przestrzeni ostatnich lat ośrodek stał się rajem dla każdego narciarza i snowboardzisty. Umożliwia on szusowanie po wszystkich rodzajach tras, od łatwych niebieskich tras zjazdowych, aż po trudne – czarne trasy zjazdowe i strefy freeride’owe.

Nieopodal znajduje się maleńka Jasna pod Chopokiem. Ta perełka Doliny Demianowskiej ma najwięcej kilometrów tras zjazdowych w całej Słowacji – aż 36 km. Przy zakupie kilkudniowego skipassu (dzienna stawka to koszt ok. 30 euro), który umożliwia też jazdę w ośrodkach w Tatrach Wysokich, długość tras zwiększa się do ponad 58 km. Łącznie 24 wyciągi i kolejki linowe z ośmioosobową gondolą GrandJet na czele, oferują największą przepustowość na Słowacji – ponad 25 000 osób na godzinę! Jasna może pochwalić się także pionierskim zastosowaniem bezdotykowego skipassu, co pozwoliło na rozwiązanie problemu długich kolejek osób czekających na wyciąg.

Donovaly to prawdziwy raj dla amatorów białego szaleństwa: trasy slalomowe, niskie ceny, 11 km tras. Mało? Jazda nie musi kończyć się o zmierzchu, gdyż stoki są doskonale oświetlone i można do woli korzystać z nich do późnych godzin wieczornych. Jeśli lubujecie się w takich odlotach freeride lub uwielbiacie freestyle z licznymi railami, jumpami i przeszkodami, koniecznie zarezerwujcie czas na snowpark. Donovaly to także wspaniała opcja na wyjazd rodzinny – nieopodal znajduje się drugi co do wielkości w Europie zimowy Fun Park.

Sława tego miejsca rozciąga się po całej Europie i do przyjazdu tam nie trzeba zachęcać żadnego narciarza. Štrbské Pleso jest sławnym ośrodkiem klasycznych dyscyplin narciarskich: biegów i skoków. Funkcjonuje tu 9 tras (sztucznie naśnieżanych i oświetlonych) o łącznej długości ponad 23 km. Biegacze znajdą tu ok. 16 km świetnie przygotowanych tras, z których rozciągają się bajeczne widoki. Dla snowboardzistów przygotowano snowpark, znajdujący się po lewej stronie stoku Interski. Imponującej wielkości skocznie, raile i różnego rodzaju przeszkody – to jego znaki rozpoznawcze.

Po całodziennym szusowaniu (jednodniowy skipass to wydatek ok. 20 euro) warto skorzystać z kąpieli w gorącej termalnej wodzie leczniczej w najbardziej znanym słowackim parku rodzinnej rozrywki. Ci, którzy posiadają kilkudniowy skipass, a nie jeździli danego dnia, mogą w ramach rekompensaty skorzystać z całodniowego wejścia do tego parku.

Ciąg dalszy nastąpi….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *