Wyjazdy zagraniczne

Prypeć – ukraińskie miasto widmo

18 grudnia 2016
1775 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 6 minut temu
Prypeć – ukraińskie miasto widmo

24 kwietnia 1986, godzina 01.23 – właśnie wtedy dla wielu czas stanął w miejscu. W Czarnobylu doszło do jednej z największych katastrof atomowych, jaki widział świat. Ze strefy zero, czyli tzw. ZONY ewakuowano ponad 350 tysięcy osób. Na stałe. Jednym z wysiedlonych miast był owoc komunistycznej myśli urbanistycznej, czyli Prypeć. Jak wygląda ono 30 lat po tej tragedii? Czy jest tam bezpiecznie?

Prypeć – atomowe miasteczko

Powstało w 1970 roku. Z miejsca zdobyło sobie miano raju w Kraju Rad. Bez wątpienia było jednym z najnowocześniejszych wówczas ośrodków miejskich, a jego nazwa wywodzi się od przepływającej tam, malowniczej rzeki. Miasto jest położone około 20 km od miejscowości Czarnobyl i 3 km od elektrowni atomowej. W Prypeci mieszkali pracownicy powstającego potężnego kompleksu energetycznego. Miasto wybudowano dosłownie od podstaw na łąkach i nieużytkach Ukrainy, która wówczas była jedną z republik ZSRR. Miało to być najnowocześniejsze miasto w kraju ze wszystkimi wygodami dla mieszkańców. Było doskonale rozplanowane, w centrum skupiało się życie towarzyskie i kulturalne. Ulice i chodniki były szerokie, a sklepy doskonale zaopatrzone, co było ewenementem w tamtych czasach.

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Możemy sobie tylko wyobrażać, że pod koniec kwietnia 1986 roku trwały tam gorączkowe przygotowania do obchodów 1 Maja. Przygotowywano transparenty, ćwiczono paradne kroki, ulice pokryte już były dekoracjami, może niektórzy nawet planowali świąteczny wypoczynek. Sielsko – anielska atmosfera udzielała się praktycznie wszystkim. Nawet wesołe miasteczko miało zostać tego dnia otwarte dla wszystkich. Niestety – nie zdążono tego zrobić…
(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

W jednym momencie wszystko stanęło jakby w bezruchu. W nocy przyszedł komunikat o wybuchu w elektrowni jądrowej, a kilka godzin później blisko 50 tysięcy osób zostało zmuszonych do ewakuacji. Nigdy tam nie powrócili.

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Prypeć – miasto widmo

W ciągu kilku godzin miasto doszczętnie się wyludniło, pozostawiając po sobie pustkę, hulający wiatr, masę pokładanych nadziei, uśmiechów, które nigdy nie pozostały odwzajemnione…

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Twórcy postapokaliptycznych gier komputerowych z nutą horroru mieliby tam studnię inspiracji, która nie miałaby dna. Myślicie, że na jakiej podstawie A. Tarkowski nakręcił legendarnego „Stalkera”? Creepy – to mało powiedziane.

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Kręci się tam nawet teledyski. Klip zespołu Fractures do piosenki „It’s Alright” zrobił furorę na zeszłorocznym festiwalu Camerimage, zdobywszy nominację w kategoriach ‚Best Music Video’ oraz ‚Best Cinematography’ – naprawdę robi wrażenie!

Wielokrotnie plądrowane przez szabrowników, którzy nie bali się radioaktywnych oparów, Prypeć nazywane jest także skansenem ZSRR. Natura jest tu panem na włościach – wdarła się wszędzie, czyniąc to miejsce jeszcze bardziej klimatycznym.

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Dziś, 30 lat po tej tragedii, Prypeć jest bezpieczniejszym miejscem niż niejedno państwo w Europie, a i pod Pałacem Kultury i Nauki stężenie radioaktywne jest większe niż tutaj. Nie dziwi zatem fakt, że coraz więcej biur podróży organizuje wyjazdy do Prypeci, którą przez cały dzień można zwiedzać wraz przewodnikiem. W Polsce wyjazdy do ZONY także są dość często organizowane.

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Wydaje się, że okolica powoli wstaje z kolan i popiołów. Przewodnicy sami przyznają, że część miejsc jest trochę koloryzowana. Ciekawscy płacą za klimat – przyjeżdżając tu dostają go w całej pełni. Co powiecie na gabinet lekarski, czekający na pacjentów? Takich miejsc jest tam naprawdę wiele!

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

(fot. pixabay.com)

Jeśli lubisz się trochę bać, a Twoim żywiołem są miejsca, gdzie włosy same stają na baczność, to Prypeć jest wręcz idealnie dla Ciebie! Poczuj się niczym STALKER! 

#RozbudzamyPodróżniczeMarzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *