Miasta

Ronda: perełka na skałach Andaluzji

22 stycznia 2016
144 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 5 minut temu
Ronda: perełka na skałach Andaluzji

Są takie miejsca na ziemi, o których istnieniu nie mamy w większości przypadków pojęcia, a które są prawdziwymi diamentami swych regionów. O istnieniu tego wyjątkowego miasta nawet nie wiedzieliśmy, a o naszym poznaniu zadecydował czysty przypadek. Przed Wami hiszpańskie miasto na skałach, czyli Ronda.

W odległości około 100 km od Malagi leży miasteczko, które przywodzi na myśl grecką górę Athos czy chociażby Petrę w Jordanii. Tego miejsca nie sposób ominąć, gdy wybieramy się do Andaluzji. Dlaczego? Po pierwsze – położenie. Ronda usytuowana jest na dwóch klifach, a pośrodku biegnie malowniczy wąwóz El Tajo. Z granic miasta rozciąga się panorama na bajeczną Sierra de Ronda. Po drugie – cudowna atmosfera, którą tworzy miejscowa, niezwykle gościnna i otwarta ludność.

Ronda to jedno z najstarszych miast regionu, a jego historia sięga czasów neolitu, kiedy na jego terenie powstawały pierwsze siedliska ludzkie, o których świadczą malowidła naskalne.. Później osiedlali się tam Celtowie i Fenicjanie, a korzenie obecnego miasta to czasy Imperium Rzymskiego. Od VI wieku aż do 713 roku była w rękach Wizygotów, kiedy te tereny zostały podbite przez Maurów, którzy nadali mu nazwę Izn-Rand Onda. Ich panowanie zakończone zostało w czasach rekonkwisty, a dokładnie w 1485 roku, kiedy miasto przejął Ferdynand III.

Wąwóz rzeki Guadalevín dzieli miasteczko na dwie historyczne części: Ciudad, czyli część arabska oraz Mercadillo, czyli tzw. nowe miasto, powstałe w XVI wieku. Obie dzielnice łączy największa wizytówka Rondy, czyli Puente Nuevo. To oddany w 1784 roku most, który ma ponad 120 metrow wysokosci i 160 metrow dlugosci. Pod jego środkowym przęsłem znajduje się pomieszczenie, które było często wykorzystywane jako więzienie. Choć miasto „pospinane” jest trzema mostami, to jednak Nowy jest najbardziej znany i należy do najczęściej fotografowanych tego typu obiektów w całej Hiszpanii.

Zabudowa miasta jest typowa dla Andaluzji, jak i całego Półwyspu Iberyjskiego. Królują tu białe domki ze spadzistymi dachami. Przez swoje dość osobliwe położenie są one w charakterystyczny sposób ze sobą praktycznie poprzylepiane.

Ronda to także kolebka corridy. To tutaj znajduje się Real Maestranza de Caballería, czyli jedna z największych i ciągle czynnych aren w Hiszpanii. Widowiska i walki odbywają się tutaj dwa razy do roku: na przełomie kwietnia i maja oraz na końcu sezonu, czyli pod koniec września. Plaza może pomieścić 5000 osób, a przed wejściem do niej stoją dwa, monumentalne pomniki torreadorów. To tutaj urodził się Pedro Romero – pierwszy wielki torreador, który stał się także reformatorem tych walk. Mówi się, że w czasie swojej kariery zabił ponad 6 tysięcy byków. W Museo Taurino można podziwiać wspaniałe stroje torreadorów, przepięknie ozdabiane nakrycia głowy oraz zdjęcia najsłynniejszych torreadorów oraz miłośników walk byków, np. Orsona Wellsa. Do dziś zachowano krzesło z tabliczką „Hemingway” (tu powstało niejedno opowiadanie wielkiego pisarza).

Jedną z głównych atrakcji dzielnicy Ciudad jest Casa del Rey Moro, czyli Dom Arabskiego Króla. Ta przestronna rezydencja z dwoma wieżami o zawiłym wnętrzu znajduje się bezpośrednio przy wąwozie El Tajo. Stromymi schodkami, które są dziełem chrześcijańskich niewolników z XIV wieku, schodzi się wprost w objęcia wiszących nad przepaścią ogrodów. Można delektować się wspaniałym widokiem kanionu oraz tzw. białych miast.

Nie chcemy pozbawiać Was radości odkrywania kolejnych zakątków Rondy, więc w tym momencie kończymy. Mamy nadzieję, że podróż do Andaluzji będzie dla Was teraz już tylko kwestią czasu….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *