Wyjazdy zagraniczne

Salto Angel, czyli NAJWYŻSZY wodospad świata!

31 sierpnia 2016
471 Wyświetleń
2 Komentarzy
Przeczytano 5 minut temu
Salto Angel, czyli NAJWYŻSZY wodospad świata!

Z archipelagu Fidżi na Oceanie Spokojnym dziś wędrujemy do Ameryki Południowej. Wenezuela, płaskowyżu Auyantepui, Park Narodowy Canaima, wyżyna Gran Sabana. Tam, wśród zieleni lasów i mieniących się, wielobarwnych skał, ciosanych niby nożem, ukryty jest (dziwne słowo – zaraz zrozumiecie dlaczego) NAJWYŻSZY wodospad świata – Salto Angel. Zaciekawieni? To ruszamy!

Potęga i majestatyczność Salto Angel

Do Canaima przybywa się głównie dla tepuis, czyli gór stołowych, które należą do najstarszych na świecie – pamiętają one jeszcze „brykające” w okolicy dinozaury.  Jednak, czy potrzebna jest nam ta świadomość? Niekoniecznie. Już same krajobrazy robią potężne wrażenie. Wystarczy spojrzeć. Skalne ściany, sięgające kilkuset metrów. Giganty. Kolosy z idealnie płaskimi wierzchołkami. Jurrasic Park wysiada :)

Zgadnijcie, cóż to za stróżka wody po lewej. (fot. (commons.wikimedia.org/Heribert Dezeo/CC BY-SA 3.0)

Zgadnijcie, cóż to za stróżka wody po lewej:) (fot. (commons.wikimedia.org/Heribert Dezeo/CC BY-SA 3.0)

To właśnie w takim krajobrazie znajdziemy Salto Angel. Auyantepui oznacza w języku Indian Pemon „Górę Diabła”. Coś w tym jest. Piękna, ale niezwykle zdradziecka. Kusząca i niebezpieczna jednocześnie. Z całą pewnością wprawiająca w osłupienie. Identycznie, jak Kerepakupai Meru, bo tak w Pemoni go nazywają (w wolnym tłumaczeniu oznacza to „wodospad najgłębszego miejsca”. Jest też druga nazwa, Parakupá Venáoznaczająca tyle, co „upadek z najwyższego punktu”).

Jak inaczej opisać widok potężnej strugi wody spadającej z wysokości niemal kilometra? Ten widok musi wyryć się w pamięci każdego, kto tylko tam zawita. Jedynym problemem może być fakt, że wodospad jest sporadycznie widoczny w całości. Z reguły, większa jego część pokryta jest szczelnie chmurami. Nie zmienia to jednak poziomu doznań, jakie czekają nas na miejscu.

(fot. (commons.wikimedia.org/Diego Delso/CC BY-SA 3.0)

(fot. (commons.wikimedia.org/Diego Delso/CC BY-SA 3.0)

Swoją zwyczajowo przyjętą nazwę wodospad otrzymał od amerykańskiego pilota, Jimmi’ego Angela, który odkrył go i jako pierwszy nad nim nim przeleciał. Stało się to w roku 1933. Co ciekawe, jest on związany z nim na wieki, bowiem blisko 4 lata po śmierci Angela, 2 lipca 1960 roku, rozrzucono tam jego prochy.

Salto Angel to wodospad kaskadowy, a najdłuższy pojedynczy uskok mierzy jakieś 807 metrów. Jego całkowita wysokość została ustalona w 1949 roku przez National Geographic Society. Aby uzmysłowić sobie, jaka jest jej skala, trzeba powiedzieć, że Salto Angel jest ponad 11 razy wyższy (!) od Niagary.

(fot. (commons.wikimedia.org)

(fot. (commons.wikimedia.org)

Wszystko położone jest w niedostępnej dżungli i aby się tam dostać trzeba najpierw przylecieć z Puerto Ordaz lub Ciudad Bolívar do specjalnego obozu w maleńkiej osadzie Canaima, by stamtąd wyruszyć maleńkimi łodziami wraz indiańskimi przewodnikami w emocjonującą podróż na spotkanie z potęgą i majestatem (mogą one kursować jedynie w porze deszczowej, od czerwca do grudnia, potem poziom wód jest zbyt niski). Dalszą część wyprawy należy pokonać pieszo, aż do zapierającego dech w piersiach punktu widokowego Mirador Laime. Woda spływa ze szczytu prawie pod kątem prostym. Wyobraźcie sobie tylko, jak wspaniałe musi być uczucie, gdy stoi się przed NAJWYŻSZYM wodospadem na świecie! WOW! Wiadomo, że chciałoby się ogarnąć taki widok całościowo, co trudne będzie z perspektywy „żaby”, dlatego Kerepakupai Meru można podziwiać także z okien małych awionetek, które kursują tu i ówdzie, dając przyjezdnym masę radości.

Ciekawostka na koniec. Wiecie, czym są skoki B.A.S.E? To ekstremalna odmiana skoków spadochronowych (jakby one same nie były extreme :) ), do których nie wykorzystuje się samolotów, lecz wszystkiego innego, co daje nam świat. BASE jumperzy upodobali sobie takie obiekty, jak wieżowce, mosty, maszty, urwiska górskie. Co tu dużo kryć – Salto Angel to ich mekka i każdy szanowany jumper powinien choć raz w życiu tam przyjechać. Jak wygląda skok? Mniej więcej tak:

#RozbudzamyPodróżniczeMarzenia!

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *