Wyjazdy zagraniczne

Zamki w Szkocji – część II

13 czerwca 2016
366 Wyświetleń
0 Komentarzy
Przeczytano 11 minut temu
Zamki w Szkocji – część II

Kontynuujemy naszą podróż po krainie kraty, whisky (whiskey jest w Irlandii), odwagi, stereotypowego skąpstwa. Po raz kolejny odwiedzimy miejsca, których mury widziały już niejeden ludzki dramat, niejedną łzę oraz były świadkiem niejednego szczęścia, pocałunku, o wysłuchanych planach intryg nie wspominając… Czas na „Zamki w Szkocji” część drugą – i wcale nie ostatnią…

Zamki w Szkocji związane są także z wielkimi rodami, które złotymi zgłoskami zapisały się w historię kraju. Dziś przygotowaliśmy dla Was dwa takie miejsca – majestatyczne twierdze rodowe, które wciąż lśnią niepowtarzalnym blaskiem kunsztu oraz wirtuozerii budowniczych, jednocześnie wywołują w odwiedzających niepohamowany podziw. Dobrze – koniec nawijania makaronu na uszy – czas na konkrety. Zabieramy Was do Inveraray Castle oraz do Zamku Culzean.

Zamki w Szkocji: zadziwiająca symetria Inveraray

Budowla znajduje około 1,5 km na północ od miasta Inveraray, w hrabstwie Argyll and Bute, w pobliżu miejsca, gdzie rzeka Aray wpada do jeziora Shira. W istocie ten niezwykle widowiskowy pałac jest siedzibą księcia Argyll i naczelnika klanu Campbell.  Od wieków twierdza stanowi symbol potęgi i bogactwa tego rodu.

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to zachwycająca symetria architektoniczna całego kompleksu – szczęki opad zachowajcie jednak na później. Na początek garść historii…

Początki Inveraray Castle sięgają I połowy XVIII wieku, kiedy to powstał jego pierwszy projekt autorstwa Johna Vanbrugha – człowieka, który swój talent potwierdził swą pracą przy Blenheim Palace. John nie został jednak twórcą ostatecznego projektuInveraray Castle, gdyż swoje trzy grosze dorzucili jeszcze Roger Morris oraz William Adam, który nadzorował rozpoczętą w 1746 roku  budowę. Miała pochłonąć ona wiele środków i lat – ostatecznie skończyło się na 43. O nakład finansowy martwił się za to ówczesny książę Argyll,czyli Archibald Campbell III, a jej pierwszym mieszkańcem został John Campbell V wraz z żoną Elizabeth. W tym momencie zaznaczyć trzeba, że budowa zamku stała się zalążkiem powstania nowego Inveraray – starą wieś o taj nawie wyburzono, a jej mieszkańcy przeniesieni zostali w inne miejsce.

Budowlę wzniesiono na planie kwadratu wraz z czterema narożnymi wieżami, a jej styl architektoniczny zamku stanowi swoiste połączenie baroku, neogotyku i stylu palladiańskiego – co w ostateczności dało piorunujący efekt. Wieże przykryte są stożkowatymi dachami. Zamek posiada trzy główne kondygnacje nadziemne oraz przyziemie, otoczony jest fosą. Na parterze znajdują się dostojne pomieszczenia reprezentacyjne, sale balowe i część pomieszczeń używanych przez właścicieli, piętra zajmują w większości pokoje mieszkalne. W centrum budowli umiejscowiony został główny salon na rzucie kwadratu, którego wysokość sięga samego dachu zamku – czyli 21 metrów. Salonowy sufit dodatkowo jest przeszklony i doświetla również klatki schodowe prowadzące na wyższe piętra. Salon zamku uznawany jest za najwyższe pomieszczenie w Szkocji i robi piorunujące wrażenie – przestrzeń wydaje się nie mieć końca.

Prawdziwą gratką dla miłośników sztuki użytkowej jest wystrój wnętrz zamku, na który składają zabytkowe meble z XVIII i XIX wieku. Szczególną wartość posiada sala jadalna wykończona w 1784 roku. Zachowały się w niej polichromie autorstwa Girarda i Guinarda, nadwornych malarzy króla Anglii Jerzego IV. Główny salon mieści dodatkowo ekspozycję osiemnastowiecznej broni.

Na terenie należącym do Inverary Castle znajdują się także ogrody o powierzchni 6 hektarów, które urządzone zostały głównie w stylu francuskim. Trzeba powiedzieć również, że historia zamku nie była usłana różami. Konstrukcja twierdzy uszkodzona została podczas dwóch pożarscotland-725368_960_720ów, które miały tu miejsce w 1877 i 1975 roku. Większość zniszczeń udało się usunąć już w latach 80., jednak potrzebna była ponowna renowacja, która rozpoczęła się w 2008 roku – teraz można podziwiać w całej okazałości piękno i potęgę, jaką cechują się  wszystkie zamki w Szkocji.

Co ciekawe, potomkowie pierwszych właścicieli Inveraray zamieszkują tam do dnia dzisiejszego, zajmując większość kondygnacji – są jednocześnie bardzo gościnni, udostępniając turystom część posiadłości i rodowego dziedzictwa.

Pod tym względem zamki w Szkocji wpisują się w piękną tradycję europejskich warowni, których właściciele świadomi są kulturowego i historycznego dziedzictwa swych rodowych siedzib – i dzielą się swym dziedzictwem, wychowując kolejne pokolenia.

Culzean Castle, czyli zamek na klifie

Imponujący rozmiarem i malowniczym położeniem zamek, stojący na skraju klifu we wschodniej Szkocji, to jako siedziba rodu hrabiów Cassillis.

Pierwszą pisemną wzmiankę o Tower House w Culzean datuje się na 1400 rok, ale możliwe, że budowla ta jest o wiele starsza. Wcześniej znana była jako Coif Castle lub House of Cove, biorąc swoją nazwę od jaskiń znajdujących się poniżej. Około 1600 roku nazwa ta zmieniona została na Cullean Castle.

Dobrze opisana historia Culzean zaczyna się właściwie dopiero w 1569 roku, kiedy to Sir Thomas Kennedy otrzymał nieruchomość od swojego brata, czwartego hrabiego Cassillis. W 1590 roku zaczął on rozbudowywać Tower House, a całość przedsięwzięcia pochłonęła ogromne środki finansowe. Z biegiem czasu  zamek Culzean zaczął pełnić rolę domu rodzinnego – w XVII wieku zbudowano tarasy i ogrody rekreacyjne, a  ponieważ posiadłość nie była zamieszkiwana przez okrągły rok, to i remontów oraz modernizacji dokonywano w dość rwany i nieregularny sposób.

W XVIII wieku splot wydarzeń spowodował przekształcenie Culzean Castle –  z relatywnie małej i skromnej baszty – w neoklasycystyczny pałac. Stało się to nie tyle w wyniku napływu bogactw, ile raczej chęć stworzenia przez właścicielu swoistej twierdzy i reprezentacyjnego cacka, które całym swym jestestwem obwieszałoby wieść, że na miejsce przybyła rodzina Kennedy.Za projekt odpowiadał ówczesny znany szkocki architekt epoki klasycyzmu Robert Adam.

Do końca II wojny światowej zamek stanowił własność rodu Kennedy, kiedy to przekazany został pod opiekę National Trust for Scotland – organizacji chroniącej i promującej przyrodnicze oraz kulturowe dziedzictwo Szkocji. Jedynym zastrzeżeniem zaś właścicieli była prośba, aby górne piętro pozostało zawsze do dyspozycji wybitnego amerykańskiego generała, Dwighta Eisenhowera.  w dowód za jego znaczący wkład w zwycięstwie nad Niemcami faszystowskimi podczas II wojny światowej. Obecnie zamek udostępniony jest dla zwiedzających. W jego murach zaś znajduje się jedna z największych na terenie całej Wielkiej Brytanii  zbrojowni. Najciekawsze w zamku są pokoje lorda Cassillasa z typowymi sprzętami epoki, wieża zegarowa, pełniąca wcześniej funkcję wozowni i stajni, wytworny salon z meblami w stylu Ludwika XVI, owalna klatka schodowa z kolumnami w stylu jońskim i doryckim oraz wystawa ku czci Eisenhowera, urządzona na najwyższym piętrze zamku. Monumentalna i ograniczona z jednej strony bajecznymi ogrodami budowla doskonale łagodzi surowy krajobraz południowo-zachodniego wybrzeża Szkocji.

Może dziwić Was dotychczasowy brak zdjęć. Spokojnie – trzymaliśmy Was w niepewności tylko po to, byście mogli podziwiać Culzean w (prawie) całej okazałości. Na tym filmie.

Wśród okolicznych mieszkańców krąży legenda, że zamek Culzaen w hrabstwie Ayrshire, regularnie nawiedza aż siedem nocnych zjaw, które za życia były z nim bardzo mocno związane. Są wśród nich mała dziewczynka (dawna służąca), duch zamordowanej w tzw. Zielonym Pokoju księżniczki, która do tej pory podobno stale przestawia meble w rezydencji, a także nucący smętne pieśni w podziemiach zamku dudziarz – jedna ze znamienitych postaci rodu właścicieli.

Obecnie zamek jest jedną z popularniejszych atrakcji turystycznych w kraju, jak również miejscem organizacji wszelkiego rodzaju imprez plenerowych i festynów. Jeśli nabrałaby Was ochota by właśnie w Culzean Castle wyprawić wesele, to również będziecie mieli taką możliwość.

Mamy nadzieję, że zarówno pierwsza, jak i druga część sagi pt. Zamki w Szkocji przypadła Wam do gustu i już teraz ostrzycie sobie zęby na kolejną. A ta – już WKRÓTCE!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *