W górach

Zermatt – zimowa stolica Szwajcarii

3 marca 2016
118 Wyświetleń
1 Komentarzy
Przeczytano 3 minuty temu
Zermatt – zimowa stolica Szwajcarii

W kantonie Valais, u podnóża jednego z najcudowniejszych szczytów Szwajcarii, czyli Matterhornu, na wysokości 1610 m. n.p.m., położony jest jeden z czołowych ośrodków sportów zimowych oraz wysokogórskiej wspinaczki, który jest jednocześnie kolejnym przystankiem w naszej wędrówce po narciarskich kurortach. Już teraz Zermatt przed Wami otwiera swoje podwoje!

Wizytówką całego kompleksu, jak i całej Szwajcarii jest urokliwy krajobraz skupiony wokół majestatycznego szczytu Matterhorn, który wznosi się na wysokość prawie 4500 m. n.p.m. Co ciekawe, w okolicy Zermattu, skupione jest aż 29 z 38 szwajcarskich czterotysięczników, tak więc możecie sobie już wyobrazić ten zapierający dech w piersiach widok. Ze względów ekologicznych Zermatt osiągalny jest tylko dla pojazdów z napędem elektrycznym.

Sam ośrodek należy do najnowocześniejszych w całej Europie, a jego sława rozciąga się także poza nią. Sezon trwa tu od końca listopada aż do połowy maja, a narciarze mają do dyspozycje świenie przygotowane trasy o wszystkich stopniach trudności w trzech rejonach: Sunnega/Blauherd/Rothorn, Gonergrat/Stockhorn/Riffelberg oraz Schwarzsee/Trockner/Steg/Klein Matterhorn. Gdyby kogoś jednak naszła ochota na narty latem, to niech wybierze właśnie Zermatt. To właśnie tutaj znajdzie 25 kilometrów całorocznych tras, które znajdują się na wspomnianym już lodowcu Klein Matterhorn, a dokładniej w Plateau Rosa. Komu znudzą się szwajcarskie klimaty będzie mógł stamtąd zjechać na trasy włoskiej Cervinii.

Trasy wokół Zermattu to prawdziwa klasa światowa. To prawdziwy raj dla narciarzy, którzy będą tam nawet osłonięci od wiatru. Swoje miejsce znajdą tam całe rodziny, a także wszyscy poszukiwacze narciarskiej adrenaliny. Prawdziwy zapaleńcy z pewnością nie pogardzą doznaniami jakie niesie ze sobą ekstremalny heliskiing. Najbardziej zawiedzeni będą jednak miłośnicy biegówek, ponieważ tras jest tutaj, niestety, jak na lekarstwo.

Zermatt to nie tylko narty. Znajdziemy tam solankowe baseny, wspaniały tor do curlingu, a dla bardziej wymagających organizowane są wycieczki wspinaczkowe czy nurkowanie pod lodem. Gdy już jesteśmy przy kwestiach lodowych, nie sposób nie wspomnieć o malowniczych rejonach wąwozu Gornerschlucht, w którym będziemy mogli podziwiać wspaniałe formy stworzone przez zamarzniętą wodę tamtejszych wodospadów.

Można powiedzieć, że Zermatt jest niemal idealną, wyśnioną opcją na zimowy (i nie tylko) wypad. Jednak, jak zwykle, w takich przypadkach pojawa się jedno ale – a jest nią oczywiście ceny. Te, niestety, do najniższych nie należą, więc planując wyjazd trzeba się przygotować na spore wydatki. Jedno jednak jest pewne – wrażenia, doznania i wspomnienia stamtąd z pewnością przewyższą swoją wartością wydane na ten cel pieniądze.

Bon Voyage i Gute Reise!

One Comment

  1. Pingback: Peak Walk, czyli małe jest piękne! - TRIPONLINE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *